Dlaczego diety nie działają?

Czyli jak przytyć na diecie

Zastanawiałeś/aś się jaka jest różnica między wyrażeniami „dieta”, a „zdrowy styl życia”? Osobiście nie lubię wyrażenia dieta… Kojarzy się z restrykcjami i ograniczeniami. A jak na pewno wiesz, moim mottem jest „żyć zdrowo i bez wyrzeczeń”. Moim zadaniem jest pokazać Ci, że zdrowy styl życia nie musi wiązać się z żadnym wyrzeczeniami… a jedynie większą samokontrolą. Często ludzie przechodzą na dietę bo chcą schudnąć i „zadbać o siebie”. Zadbać  o siebie oczywiście tylko pozornie, bo takie podejście nie ma z tym nic wspólnego. Tak naprawdę chcą tylko poprawić swój wygląd. Ciocia przeszła na dietę, żeby na weselu córki pokazać się w obcisłej sukience. Siostra przeszła na dietę, bo niedługo jedzie na wymarzone wakacje w ciepłych krajach. A wujek bo przestaje się powoli mieścić w ulubione dżinsy… Takie podejście z góry skazane jest na niepowodzenia. O ile faktycznie uda im się zrzucić kilka kilogramów do konkretnego wydarzenia, pojawia się pytanie co dalej?

Jak to co dalej? Przecież oni już osiągnęli to co chcieli, więc nie ma po co się dalej męczyć… Wracają do starych nawyków i tym samym do wcześniejszej wagi. Czasem nawet ta waga wzrasta. Z logicznego punktu widzenia nie można oczekiwać, że wraz z powrotem do starych przyzwyczajeń, nie wrócą stare kilogramy… Ale wrócą z nowymi przyjaciółmi w postaci dodatkowych kilogramów, poczucia porażki, zaburzonych relacji z jedzeniem.

Dieta to nie stan przejściowy

Jeszcze częściej diety w ogóle nie działają i nie prowadzą do redukcji masy ciała. A zamiast tego do frustracji i zmniejszenia samooceny. Bo co myśli osoba, która wypróbowała w swoim życiu już X diet i żadna nie przyniosła oczekiwanego rezultatu? „Jestem beznadziejna!”. „Znowu mi się nie udało, co jest ze mną nie tak?”. „Mi to nic w życiu nie wychodzi!”. „Jak to ma mi się udać, skoro nawet schudną nie potrafię?”.

Nawet w badaniach naukowych coraz częściej mówi się o tym, że stosowanie diet może paradoksalnie prowadzić do przeciwnych efektów niż zamierzone. Podaje się, że aż 1/3 osób, które w swoim życiu próbowały schudnąć po jakimś czasie odzyskała więcej wagi niż pierwotnie straciła. Takie ryzyko wydaje się być szczególnie wysokie u osób z prawidłową masą ciała, które mimo to próbują schudnąć. W dużym fińskim badaniu trwającym 11 lat, przeprowadzonym na grupie prawie 3 tysięcy osób zaobserwowano większy przyrost masy i obwodów ciała u osób, które w tym czasie się odchudzały niż u osób, które nie stosowały diet. Największy wzrost odnotowano natomiast u osób, które w ostatnim roku badania zgłosiły zmianę masy ciała.

Wiesz co to oznacza? Tłumacząc to na mniej naukowy język – osoby bez nadwagi i otyłości, które przez diety przechodzą przez naprzemienne okresy chudnięcia i tycia, z każdym kolejnym takim okresem mogą zwiększać swoją „normalną” masę ciała. Czyli każda kolejna próba odchudzania może kończyć się wzrostem masy ciała, a dokładnie masy tkanki tłuszczowej. Dodatkowo w perspektywie długoletniej osoby, które mają za sobą wielokrotne próby odchudzania, które kończył się fiaskiem są bardziej narażone na ryzyko nadwagi i otyłości.

Dieta u osób otyłych?

Zanim przejdę do omówienia eksperymentu głodowego chciałam podkreślić, że dotyczył on osób zdrowych o prawidłowej masie ciała. Osobom otyłym, u których często dochodzi do zaburzeń metabolicznych i powikłań, dieta ubogoenergetyczna jest zalecana. Redukcja masy ciała u osób z otyłością jest istotna, a czasem konieczna ze zdrowotnego punktu widzenia. Istnieją optymistyczne badania, które dowodzą, że jest również możliwa. Redukcja i utrzymanie masy ciała jest możliwe u osób,  które przestrzegają zaleceń. Wraz z chudnięciem u osób otyłych, następuje poprawa zdrowia i parametrów metabolicznych: 

  • poprawa glikemii
  • obniżenie ciśnienia tętniczego
  • zmniejszenie stężenia triglicerydów we krwi;
  • zwiększenie stężenie cholesterolu frakcji HDL we krwi

Eksperyment Minnesota

Klasycznym i można powiedzieć pionierskim badaniem, które zbadało to zjawisko był tzw. eksperyment Minnesota przeprowadzony w latach 1944-1946. Podczas tego badania mężczyźni o prawidłowej masie ciała zostali poddani długotrwałej kontrolowanej diecie redukcyjnej, podczas której spożywali przez pół roku połowę swojego zapotrzebowania. Po tym okresie przechodzi okres 3 miesięcznego kontrolowanego odżywienia, a następnie dostali wolną rękę w kwestii jedzenia. Jak myślisz co się stało? Warto dodać, że wszyscy przed przystąpieniem do eksperymentu zostali dokładnie przebadani zarówno pod kątem fizycznym (prawidłowa masa ciała, wyniki badań) oraz psychicznym (stabilni emocjonalnie, brak choró psychicznych, problemów społecznych czy socjalnych). Wcześniej nie interesowali się specjalnie jedzeniem i nie mieli problemów z wagą. Po zakończeniu „głodzenia” od razu rzucili się na jedzenie, bez opamiętania spożywali ogromne ilości kilokalorii dziennie. Po pół roku każdy z nich stracił 24-29% masy ciała, szybko odzyskali średnio 4 kg tłuszczu (0-9kg), a osoby, które najwięcej stracili – najwięcej odzyskali. Wszyscy zyskali około 10% masy ciała względem masy wyjściowej przed eksperymentu i wykształcili jakieś rodzaj zaburzonej relacji z jedzeniem.

Eksperyment Minnesota został opisany aż w dwóch tomach. Pierwszy z nich dotyczył podstawowych informacji o przebiegu eksperymentu – charakterystykę uczestników, szczegółowe wyniki ich badań, zmiany jakie zachodziły w miarę postępowania utraty masy ciała. Drugi tom został w całości poświęcony psychologii. Oprócz zmian fizycznych badani doświadczani rozległych zmian nastroju, większość z nich rozwinęło depresję, stali się apatyczni, drażliwi, a większość czasu spędzali na myśleniu, rozmawianiu i poszukiwaniu jedzenia. Odnotowane zostały przykłady bulimii, samookaleczenia, agresji. Wszystko to z powodu ograniczenia spożywanych przez nich kilokalorii. Na tej podstawie wysnuto drugi bardzo ważny wniosek z tego badania – diety niskokaloryczne, głodówki sprzyjają depresji i zaburzeniom odżywania…

Diety nie działają!

Widzisz teraz, że stosowanie diety o bardzo niskiej ilości kilokalorii po prostu nie może się udać. Organizm człowieka nawet jeśli będzie w stanie wytrwać na diecie to po jej zakończeniu będzie dążyć do odzyskania utraconej masy ciała. A ze strachu, że może się to powtórzyć zgromadzi jeszcze więcej. Dlatego zamiast kolejnej diety, kolejnych ograniczeń, zmień złe przyzwyczajenia. Nie traktuj tego jako chwilowe rozwiązanie, a nowy styl życia. Diety nie działają, zmiana podejścia, kształtowanie nawyków to jedyny sposób na trwałą zmianę.

Podsumowanie: 

  1. Częste stosowanie diet redukcyjnych może paradoksalnie skutkować zwiększeniem masy ciała.
  2. Naprzemienne okresy chudnięcia i tycia prawdopodobnie zwiększają wyjściową masę ciała, a z każdym kolejnym epizodem wzrasta masa tkanki tłuszczowej.
  3. Niskokaloryczne diety redukcyjne prowadzą do depresji, zaburzeń odżywiania i zmniejszenia poczucia własnej wartości.

Źródła: 

  1. Sares-Jäske L, Knekt P, Männistö S, Lindfors O, Heliövaara M. „Self-report dieting and long-term changes in body mass index and waist circumference”, Obesity Sci Pract. 2019
  2. Korkeila M, Rissanen A, Kaprio J, Sorensen TI, Koskenvuo M., „Weight-loss attempts and risk of major weight gain: a prospective study in Finnish adults.” Am J Clin Nutr. 1999
  3. Jacquet, P., Schutz, Y., Montani, J. et al., „How dieting might make some fatter: modeling weight cycling toward obesity from a perspective of body composition autoregulation.”, International Journal of Obesity, 2020, https://doi.org/10.1038/s41366-020-0547-1
  4. Steinhauser ML, Olenchock BA, O’Keefe J, Lun M, Pierce KA, Lee H, et al., „The circulating metabolome of human starvation.”, The journal of clinical investigation, 2018, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6141167/
  5. Keys, A., Brožek, J., Henschel, A., Mickelsen, O., & Taylor, H. L., „The biology of human starvation. (2 Vols.).”, University of Minnesota Press, 1950
  6. Artykuł na blogu wilczoglodna.pl à https://wilczoglodna.pl/dlaczego-przy-zaburzeniach-odzywiania-mam-depresje/

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Mam dla Ciebie prezent - darmowy jednodniowy jadłospis 1800 kcal! Wpisz swój e-mail, a otrzymasz go już w kilka sekund.